Branża turystyczna, która do dziś odczuwa skutki pandemii koronawirusa, w tej chwili dodatkowo  musi mierzyć się z podwyżkami cen. Ostatnie lata pokazały, kto do perfekcji opanował sztukę przetrwania. Fotowoltaika w wielu przypadkach okazała się tzw. deską ratunku, a panele zaczęły pojawiać się nawet wysoko w górskich schroniskach.

Turystyka jest jednym z tych sektorów gospodarki, który najbardziej ucierpiał w latach pandemii. Obostrzenia wprowadzane przez rząd spowodowały spadek ruchu turystycznego, co oznaczało ogromne straty dla poszczególnych podmiotów, w tym różnego rodzaju obiektów noclegowych. Kolejnym ciosem dla branży jest obserwowany obecnie wzrost cen, który oznacza coraz większe koszty utrzymania bazy turystycznej. Taka sytuacja rodzi spore wątpliwości i niepewność co do najbliższej przyszłości. Konieczne jest poszukiwanie rozwiązań, które pomogą przetrwać trudny czas. Nic dziwnego, że wielu przedsiębiorców także z branży hotelowo-turystycznej zwróciło uwagę na energię odnawialną.

Rozwiązania na ciężkie czasy

Jeszcze do niedawna najważniejszym argumentem przemawiającym na korzyść fotowoltaiki była jej „ekologiczność”. Dużo mówiono o konieczności przechodzenia na zieloną energię, co pomoże zmniejszyć emisję CO2, a tym samym chronić środowisko naturalne. I rzeczywiście, wiele mniejszych i większych firm zaczęło inwestować środki w instalacje produkujące energię na własne potrzeby. 

To dawało im przewagę nad konkurencją, świadczyło o wysokim poczuciu odpowiedzialności i wpisywało się w zasady zrównoważonego rozwoju. Oczywiście niesłusznym przemilczeniem byłoby niezauważanie korzyści ekonomicznych. Własna przyzakładowa elektrownia oznacza przede wszystkim oszczędności.

W kontekście ostatnich wydarzeń oczywiste staje się, że to przede wszystkim  oszczędność na rachunkach staje się kartą przetargową. Fotowoltaika jest chyba najlepszą odpowiedzią na rosnące ceny energii. Wraz z kolejnymi wzrostami i zapowiedziami rządzących widmo bankructwa zawisło nad niejednym przedsiębiorstwem. Szukanie rozwiązań alternatywnych to dziś nie kwestia wyboru, ale wręcz konieczność – zwłaszcza dla wyeksploatowanej ostatnimi wydarzeniami turystyki. 

Przeczytaj również:  Własna firma wycieczkowa – czy to dobry pomysł na biznes?

Baza noclegowa z fotowoltaiką

Panele fotowoltaiczne coraz częściej pojawiają się na dachach jednorodzinnych domów czy firmowych magazynów. Wiele firm dysponujących większym terenem decyduje się na stawianie farm fotowoltaicznych. Branża turystyczna również pragnie skorzystać z możliwości zmniejszania kosztów utrzymania, stąd pomysł, jakim jest fotowoltaika dla obiektów noclegowych. Nikogo nie dziwi już widok paneli w pobliżu schronisk górskich czy w nadmorskich kurortach. Rozwiązanie przynosi wymierne korzyści zarządzającym, ale również turystom. Jak to możliwe?

Mniejsze rachunki, a dzięki temu niższe koszty utrzymania obiektu, to szansa na utrzymanie atrakcyjnych cen dla gości. W przeciwnym razie  rosnące wydatki zmuszą do podnoszenia cen za pobyt w danym obiekcie. To naturalna zależność, z którą nie da się dyskutować. Jak szacują eksperci, inwestycja w fotowoltaikę może pomóc zmniejszyć rachunki za energię nawet o 80%. To oznacza realne korzyści, zwłaszcza że przedsiębiorcy mogą starać się o dofinansowanie kosztów zakupu i montażu instalacji. Na stronie davinci.pl można znaleźć więcej informacji na temat korzyści z inwestycji we własną elektrownię. 

Fotowoltaika w każdym zakątku kraju

Schroniska górskie, które zdecydowały się na montaż paneli, cieszą się nie tylko na prognozowane oszczędności. Kojarzące się z niczym nieskażoną przyrodą mają szansę wzmocnić swój wizerunek poprzez wdrażanie ekologicznych rozwiązań. Rezygnacja z ogrzewania wody kotłem na paliwo stałe, wykorzystanie energii z instalacji do oświetlania budynków oznacza znaczną redukcję emisji CO2 do atmosfery. 

To działanie proekologiczne, stosowanie polityki przyjaznej naturze, które jest szczególnie bliskie takim miejscom, jak górskie schroniska.

Fotowoltaika w obiektach noclegowych to już nie odległa przyszłość, ale rzeczywistość “tu i teraz”. Rozwiązanie jeszcze do niedawna pozostające w fazie planów, stało się sposobem na zwiększenie autorytetu, zostawienie konkurencji w tyle, a czasem po prostu metodą na przetrwanie. Z której strony nie spojrzeć, to tryumf zielonej energii.

Przeczytaj również:  Odkrywamy mazurskie skarby. Niewielkie miejscowości z dużym potencjałem